Kobieta Wszechjedząca smaczna strona życia
Za każdym razem, kiedy przygotowuję pasty kanapkowe, zachwycam się, jak szybko powstaje coś dobrego do posmarowania chleba i obiecuję sobie, że będę to powtarzać, nawet codziennie, bo wszystko można do nich wrzucić, uwolnić lodówkę od...
Tarta dyniowa to sztandarowy „hamerykański” wypiek, bez którego Halloween i Święto Dziękczynienia byłyby jak Majdan bez Rozenek – jakieś takie bez finezji, niekompletne, rzekłabym, że łyse. Nadzienie z dyni przygotowałam bez cukru, posłodziłam je miodem....
Czteroletnia Panna Grymaśna obwieściła nam ostatnio, że nie lubi już sera. Żadnego. Twarogu również. Muszę więc te produkty przemycać w taki sposób, żeby się nie spostrzegła. Miksowanie na gładko sprawdza się doskonale. Jadę więc ostro...
Nie muszę specjalnie się gimnastykować, żeby udowodnić, że dynia to niebywale uniwersalne warzywo, którego wykorzystanie w kuchni jest nieograniczone. Sprawdza się jako główny składnik w zupach, kluskach, gulaszach i curry, jako składnik nadzień do pieczonego...
Dawno mnie tutaj nie było. Jakiś czas temu, po kilkutygodniowym milczeniu, zapowiadałam powrót do regularnego blogowania. I nic z tego nie wyszło. Często się tak zdarza, że człowiek chwali się planami, zbiera w sobie energię...
– Co to jest jelita? – niespodziewanie przy obiedzie zapytał Człowiek Wyżerka. – Co to SĄ jelita? – poprawiłam go. – To taki narząd w brzuchu, który znajduje się między żołądkiem a pupą. Dlaczego pytasz?...
Długie weekendy, jak tu ich nie kochać! Człowiek wreszcie ma hektar czasu i może w końcu ogarnąć tę wielgachną kupę rzeczy do zrobienia, która nazbierała się przez kilka ciężko pracujących tygodni. Finalnie okazuje się jednak,...
Znalazłam u Rodziców stare hula-hop. Wyszłam na podwórko i przez dłuższą chwilę zmagałam się z obręczą, która nijak nie chciała się kręcić wokół mojej (umownej) talii. Zrezygnowana weszłam do domu. – Hula-hop boli. – powiedziałam do Mamy....
Wspominałam już na fanpage’u bloga, że ostatnio cierpię na przewlekły niedoczas, bo zmieniłam pracę (mogę powiedzieć, że gotuję zawodowo, oł jea!). Próbuję pogodzić bycie matką i żoną z nowymi obowiązkami oraz ze zobowiązaniami, które na...
Nietrudno ostatnio zaobserwować, że od jakiegoś czasu występują u nas dwie pory roku: jesienio-zima i wiosno-lato. Wyskakując z zimowych kurtek i puszystych swetrów, ze zgrozą zauważamy, że pulchnego ciałka nie da się pozbyć tak łatwo...