Dlaczego odechciało mi się cytrusów


Możesz również polubić…

34 komentarze

  1. wisla pisze:

    Bardzo ciekawy wpis.
    W zeszłym sezonie zamawiałam w In Campagna, w tym już tez dostałam pierwsze zamówienie. Ta skrzynka pomarańczy i cytryn czyli zwykle 2 kg cytryn i reszta pomarańczy) nie jest za duża. Ja dziele się z teściową i koleżanką.
    Gdybyś mieszkała w Warszawie, to polecałabym Psotne Babki https://www.facebook.com/PsotneBabki?fref=ts One od grudnia sprowadzaja te owoce i dziela sie z innymi.

  2. Opalanka pisze:

    Bardzo przydatny artykuł. I zdaje się, że zgodnie z medycyną chińską, cytrusy mają działanie wychładzające, co w naszym klimacie zimą jest bardzo niekorzystne. Wychładzająco, znaczy nierozgrzewająco, znaczy tyjemy na przykład.

  3. Laura pisze:

    Niezwykle ciekawy artykuł, super !!!

  4. Weronika pisze:

    Zamawiam z Tobą 🙂

  5. Agatko podlinkowałam Twój wpis w moim dzisiejszym wpisie o kandyzowanej skórce pomarańczowej , niezwykle ważna sprawa. Dziękuję Ci, że rozpowszechniasz takie informacje. Pozdrawiam 🙂

  6. Tamija pisze:

    Agato, że aż sama poszukam jakiś publikacji naukowych o konserwantach, puki co wiem że ultrafiolet jest wykorzystywany do unieszkodliwiania mikrobów z magazynowanych produktów spożywczych. A tak gwoli uświadomienia skoro o owocach mowa drogie panie jeżeli na jabłku pojawi się pleśń, nadgnije jego część całe jest niezdatne do spożycia, grzyby wytwarzają mykotoksyny, które skutecznie penetrują cały owoc. Kiedyś sprzedawali jabłka „krojone” właśnie takie nadpsute i „uratowane”. Niestety tyczy się to też soków przemysłowych, normy zawartości mykotoksyn są często wielokrotnie przekroczone, i to bez znaczenia czy soczek jest z bio upraw, czy innych. Same naturalne zanieczyszczenia, w przypadku braku oprysków mogą być nawet nasilone, a w uczciwość producentów że „lekko” nadgniły owoc wyrzucą nie wierzę.

    • Agata pisze:

      Tak jest z każdym produktem – z dżemami również, zebranie pleśni z wierzchu nic nie pomoże… W trakcie poszukiwań informacji trafiłam na taką historię, że pod koniec sezonu na nektaryny zrobiono badanie kontrolne przypadkowej partii i okazało się, że normy fungicydów były wielokrotnie przekroczone. Oczywiście wycofano wszystko. Ale co wcześniej zostało sprzedane i zjedzone, tego się nie da cofnąć. To przerażające jest.

  7. Monika pisze:

    Biorę, skontaktuję się z Tobą:)

  8. Nika pisze:

    Kupowałam pomarańcze w Imcampana dwa lata temu, nijak mają się do tych z marketu, spokojnie we dwoje zjedliśmy całą skrzynkę 🙂 pychota. Choć z drugiej strony najzdrowsze w naszym klimacie są rzeczywiście potrawy i produkty rozgrzewające 🙂

  9. martag pisze:

    Co to za grupa z tymi owocami? Z checią dowiedziałabym się kto, co i za ile 🙂 póki co kupuję w Lidlu. Mają pomarańcze, banany i cytryny, a wczoraj kupiłam nawet truskawki eko. Truskawek nie polecam bo bez smaku, no ale chyba też bez chemii 😉

    • Agata pisze:

      Też się skusiłam na truskawki – smak żaden, ale wyglądają ładnie 😉
      Wspomniana grupa to InCampagna. Dopisuję już do tekstu.

    • Aneta pisze:

      Powinna poczytac etykiety. Ja kupuje w Lidl w Niemczech I wczoraj doznalam olsnienia. Na duzych etykietach sklepowych sa napisy o konserwantach. Od wczoraj przeszla mi ochota na owoce

      • Agata pisze:

        Informacje o toksycznych fungicydach są na wszystkich opakowaniach zbiorczych owoców egzotycznych. Temat nie dotyczy tylko pomarańczy i cytryn, ale i na przykład bananów czy ananasów 🙁

  10. martag pisze:

    Dzięki za info! Już ich mam 🙂 coś czuję, że będzie dżem pomarańczowy 😛

  11. Sphinx Chamber pisze:

    Teraz wszystkim paniom wracają wspomnienia kiedy miały 5lat i mamy dawały wam pomarańcze na gwiazdkę…. Ach, ileż to lat temu było? Mniejsza o to, gratuluję, wciąż żyjecie! Ta-dam!

  12. Koralik pisze:

    Dobrze że o tym napisałaś, brawo kto ma odwagę (bo to w niczyim interesie 😉 mówić o tym że cytrusy są kropione że hoho. Bo są i to jest smutny fakt. A niestety mało kto chce go przyjąć do wiadomości, mnóstwo ludzi mega zachwyca się nimi, wypisuje jakie to super zdrowe jest picie wody z cytryną itd, że to lecznicze itd. Prawda jest jednak całkiem inna, cytrusy nie są zdrowym pokarmem, sok z cytryny nie jest zdrowy a my żyjący w Polsce powinniśmy dla zdrowia jadać nasze rodzime gatunki owoców np jabłka, gruszki itd, gdyż one dobrze korespondują z naszymi genami . (Zaznaczam że producentem jabłek ani innych owoców nie jestem 😉 więc to nie sianie czarnego PR a tylko zdrowy rozsądek i podstawowa wiedza.
    One praktycznie zawsze zbierane są niedojrzałe a to oznacza że zawartość w nich witamin i minerałów jest kompletnie znikoma.
    Za to ilość toksyn w nich jest naprawdę hojna.
    Pozdrawiam serdecznie i gratuluję fajnego bloga który z przyjemnością poczytam w większej ilości 🙂
    Oby więcej takich artykułów idących ”pod prąd” . 🙂

    • Agata pisze:

      Koralik, bardzo dziękuję za komentarz 😉 Dodam jeszcze, że zamiast cytryny do wody można dodawać ocet jabłkowy. Jest nawet zdrowiej 😉 Muszę jednak przyznać się, że trudno jest mi zrezygnować z cytrusów, ale jem tylko ekologiczne. Wszystko jest dla ludzi pod warunkiem, że z rozsądkiem. Pozdrawiam serdecznie!

    • Ania pisze:

      Też Koraliku myślę, że warto jeść polskie owoce, warzywa, zioła.
      Czasem można też ziółko zagraniczne… goździka czy tam inny kardamon.
      A cytrusy wyziębiają. Po kiego (sory) więc jeść je zimą?
      Ja kupiłam żurawinę. Ale nie tę kandyzowaną, bo my jemy tylko zielony cukier, lecz suchą, czystą. Zmieliłam w młynku od kawy ten czerwono różowy susz i teraz mam kwaśną przyprawę. Nie wiem, czy tam jest jeszcze wit. C ale – nie ma cukru i jest to wygodne w użyciu. W tej kandyzowanej z pewnością wit. C nie uświadczę :-).
      Ania

  13. zdegustowana pisze:

    Boże, jest rok 2017 a ja się dziś dopiero dowiedziałam,ze cytryny są polewane największym świństwem, czyli fungicydami. Kupowałam cytryny w Carrefour i po raz pierwszy w życiu zauważyłam oznaczenie na kartce z ceną, że po zbiorach użyto „Imazalil”-taka magiczna nazwa a prościej by było, żeby wprost napisać, że fungicyd. Wróciłam do domu i zabrałam się za sprawdzanie co to jest a tu taka niespodzianka.
    Jak sobie pomyślę, ze od 20 lat piję dzień w dzień i to kilka razy herbatę z cytryną ( bez mi nie smakuje) i to ze skórką ( kiedyś wyciskałam sok), to chyba mogę się spodziewać najgorszego:(
    Zawsze słyszałam, że cytryna i herbata to nie najlepsze połączenie, ale tu chodzi o herbatę liściastą, która w połączeniu z cytryną wytrąca groźne dla naszego zdrowia pierwiastki ale to jest jeszcze gorsze!!!
    Wyginiemy jak dinozaury!!! Ludzie ludziom gotują ten los!!!

  14. Wojciech pisze:

    Ludzie, jabłka są jeszcze bardziej szkodliwe od pomarańczy!!! Na 1 miejscu, sprawdźcie w necie

  15. Jadwiga pisze:

    Piszecie, że info jest na opakowaniu zbiorczym, ja wczoraj kupiłam pomarańcze w Kauflandzie i na etykiecie podającej wagę, dostawcę była informacja o stosowanych konserwantach. Byłam zdumiona uczciwością dostawcy, świadomość rozszerza coraz większe kręgielnia

  16. Bob pisze:

    Produkcja przemysłowa, nawet BIO dopuszcza używanie środków ochrony roślin, różne są to środki i stężenia. Generalnie nie ma szans na zdrową żywność, jeśli nie pochodzi z naszego ogródka. Urzędy kontrolują non stop żywność ale to promil tego co jest w obrocie. Do wszystkiego trzeba podchodzić z ruzsadkiem

    • Agata pisze:

      Tu nawet nie chodzi o środki ochrony roślin, bo wiadomo, że nie ich stosowania przy produkcji na tę skalę nie da się uniknąć. Bardziej martwi mnie zabezpieczanie gotowego produktu za pomocą niektórych wspomnianych preparatów.

  17. wajer pisze:

    Ich pomarancze nie maja pestek, a ser provola jest stary i przesolony…Eko? Wątpię…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *