Botwinka z crème fraîche
Małż niespecjalnie przepada za tą zupą, bo jest lekko słodka – on lubi zupy słone, mięsne i pieprzne. Człowiekowi Wyżerce i Młodej za to smakowała. Młode buraki ćwikłowe z liśćmi, czyli botwina, są jeszcze dostępne...
Małż niespecjalnie przepada za tą zupą, bo jest lekko słodka – on lubi zupy słone, mięsne i pieprzne. Człowiekowi Wyżerce i Młodej za to smakowała. Młode buraki ćwikłowe z liśćmi, czyli botwina, są jeszcze dostępne...
Udało mi się ostatnio wylicytować przedwojenne wydanie „Uniwersalnej Książki Kucharskiej” Marii Ochorowicz-Monatowej. Planowałam od razu po zakupie oddać ją do introligatora, żeby się nią zaopiekował, bo odpada jej grzbiet okładki i ma luźne kartki. Kiedy...
Wielkimi krokami zbliża się Noc Świętojańska (21-22 czerwca) – pogańskie Walentynki. Jestem już mężatką, więc wicie wianków i puszczanie ich na wodę nie jest mi potrzebne. Nie będzie mi też dane spacerowanie po ciemnym lesie...
Wczoraj miałam przygotować na obiad risotto ze szparagami z wykorzystaniem bulionu warzywnego, który uwarzyłam dzień wcześniej z dodatkiem odłamanych końcówek szparagów. Niestety, Głodzilla razem z Siostrą zrobił moim planom jesień średniowiecza. Porzuciłam zatem miłą mi...
Pyszna, aromatyczna i rozgrzewająca zupa, która o dziwo smakuje nawet tym, którzy nie przepadają za kminkiem. Zupa zbójecka zachwyca szczególnie mięsożernych panów – Głodzilla oszalał na punkcie pulpecików. Przepis dostałam od mojej mamy i już...
Mój Brat ugotował najlepszą zupę krem z kalafiora, jaką zdarzyło mi się jeść. Ta tutaj jest udaną, samodzielną próbą odtworzenia tego smaku, bo Bartek, niestety, nie jest najlepszy w podawaniu przepisów. Według niego tę zupę...
Rok 1989, w czarno-białym telewizorze kilkuletnia Agatka ogląda krótką bajkę, która zmienia jej życie na zawsze… Stary, zgrzybiały smok, który swoje najlepsze lata już dawno ma za sobą, postanawia przypomnieć sobie młodość i porywa księżniczkę....
Zupa pomidorowa to klasyka poniedziałkowych obiadów, szczególnie w tych domach, gdzie co niedzielę pojawia się rosół. Kiedyś u mnie też tak było, ale już od jakiegoś czasu wypada on u mnie w różne dni, ponieważ...
Niepozorna, nieskomplikowana, nie sprawia żadnych trudności, nie wymaga czasu i zaangażowania. Gdyby była kobietą, miałaby przechlapane. Na szczęście piszę o zupie. Ukochana przeze mnie za wspaniały aromat i za to, że robi się ją ekspresowo....
Nie dało się tego odwlekać w nieskończoność – zima przyszła. Kiedy patrzę na słupek rtęci, tfu! alkoholu w termometrze zaokiennym, zaczynam rozumieć powiększającą się grupę ludzi, którzy potrafią przeżyć całe lata bez wychodzenia z domu....
Więcej