Kobieta Wszechjedząca smaczna strona życia
Ostatnie dni spędzałam na tak intensywnej pracy redakcyjno-korektorskiej, że nie miałam czasu na gotowanie z prawdziwego zdarzenia – żywiliśmy się ziemniakami i jajkami sadzonymi czy makaronem z serem albo z jakimś pesto. Raz na kolację...
Nigdy nie wiesz, co wzbudzi zachwyt u Twojego dziecka. Nigdy. Zdarzy się, że ugotujesz jakąś wypierdzianą potrawę, a ono przejdzie obok niej obojętnie i nawet nie dziobnie jej widelcem czy łyżką. A potem upieczesz coś...
Jeśli jesteś moim stałym czytelnikiem, to wiesz, że moja nieco ponad półtoraroczna Panna Grymaśna ma bardzo skuteczną metodę wyprowadzania mnie z równowagi i wpędzania w poczucie, że nie jestem matką roku. Odmawia jedzenia. Rzuca talerzami...
Wprowadziłam w naszym domu zasadę, że mięso – obojętnie: drobiowe, wieprzowe czy wołowe – pojawia się na naszych talerzach maksymalnie dwa razy w tygodniu, co najmniej dwukrotnie jadamy ryby (czyli nie tylko zwyczajowo w piątek),...
To jeden z prostszych, babcinych przepisów na wiosenną, zieloną zupę. Dzieciaki ją uwielbiają za kolor – nie wiem, czy wszystkie, moje na pewno. Mają ostatnio lekką fiksację na punkcie wszystkiego, co jest zielone i nadaje...
Wreszcie mam swoją wyczekaną, rozbuchaną majem, zieloną i soczystą wiosnę. Razem z ciepełkiem i rozbudzoną roślinnością przychodzą takie momenty, że zielenieję z zazdrości, gdy dowiaduję się, że ktoś z moich znajomych kosi na własnym podwórku...
„Jak na zielsko dla krów, to bardzo smaczne” – takimi słowami Małż wyraził swoją aprobatę dla tej potrawy. To spory sukces, bo powiedzieć, że nie przepada za botwinką, to łagodne określenie. Okazuje się jednak, że...
To mój ulubiony dressing do sałaty: słodko-kwaśny, lekko pikantny dzięki czosnkowi i musztardzie. Najczęściej przygotowuję go z domowej roboty majowym miodkiem z mniszka lekarskiego, ale doskonale smakuje także z innymi miodami. Czasem, zazwyczaj podczas wieczornych...
Hummus kojarzy mi się z jedną z większych kulinarnych wpadek. Kilka ładnych lat temu, po powrocie z wakacji w Heidelbergu, chciałam pokazać Rodzicom, czego się nauczyłam z kuchni innych kultur. Padło właśnie na hummus, który...
Dość rzadko kupujemy pieczywo, bo przeżywam fascynację samodzielnym wypiekiem chlebów na zakwasie. No i mój Małż, który lubi sobie rozmyślać i ślęczeć nad cyferkami, policzył, że nawet gdy kupujemy prawdziwą mąkę z prawdziwego młyna i...