Barszcz ukraiński
Rozmawiałam wczoraj z moją Rodzicielką o barszczu ukraińskim (takie mamy tematy wzniosłe). Padło z jej ust stwierdzenie, że ta zupa jest jak bigos, bo ma tyle wariantów, ile osobniczych upodobań. Fakt. W moim wydaniu wyszła...
Rozmawiałam wczoraj z moją Rodzicielką o barszczu ukraińskim (takie mamy tematy wzniosłe). Padło z jej ust stwierdzenie, że ta zupa jest jak bigos, bo ma tyle wariantów, ile osobniczych upodobań. Fakt. W moim wydaniu wyszła...
Kilka dni temu kupiłam sobie tłoczony na zimno olej z pestek słonecznika. Jestem nim zachwycona! Jego smak i zapach jest bardzo słonecznikowy, posmak dość długo utrzymuje się i, że tak to ujmę – rozwija się...
Niedawno dowiedziałam się, że dzieci do 14 roku życia nie powinny jeść grzybów, ponieważ ich układ trawienny nie wytwarza jeszcze wszystkich enzymów. Do tego rzesza ekspertów twierdzi, że grzyby są równie wartościowe odżywczo, co trawa...
Gdzieś się zapodziało babie lato, od razu pojawiła się (przynajmniej we Wrocławiu) jesień w swoim najgorszym wydaniu – wietrzna, pochmurna i dżdżysta. Po przetworowym szale zaczynam powoli popadać w apatię i mam ochotę zawinąć się...
W ramach wstępu do obiecanego przepisu na żurek sypnę garścią truizmów w rodzaju, że jest to najsmaczniejsza zupa na świecie, bo doprawiona satysfakcją z samodzielnego przygotowania zakwasu i że Wasza druga połówka z pewnością spojrzy...
To, że zima nie odpuściła, działa na moją aktywność wyjątkowo destrukcyjnie – mogłabym tylko spać albo oglądać seriale i wcinać chipsy. W zeszłym roku o tej porze we Wrocławiu było tak ciepło, że mogłam śmigać...
Marchewka z groszkiem to jeden z ulubionych smaków mojego dzieciństwa. Uważam, że idealnie komponuje się jako jarzynka do smażonej albo pieczonej ryby podawanej z ryżem. Mój Pan i Władca za nią nie przepada, bo jak...
Pierwszy raz zetknęłam się z ciastem marchewkowym kilka lat temu w Heidelbergu. Było to dla mnie niesamowite odkrycie – warzywo jako deser. Z czasem wypracowałam kilka własnych receptur i stwierdziłam, że świetnie nadaje się na...
Gar tej zupy z podanych proporcji będzie zaspakajał wasze głody przez dwa a nawet trzy dni (ale musowo znajdźcie dla niej miejsce w lodówce albo na balkonie). No chyba, że jest Was więcej niż para...
Oglądaliście film „Czarodziej z Harlemu” z 1988? Jest tam przepiękna, kultowa scena z PRL-owską stołówką, bigosem i kapuśniakiem. Jeśli nie kojarzycie, obejrzyjcie to -> klik. Przy tworzeniu tego kapuśniaku zainspirowałam się moją ulubioną „Kuchnią polską”...
Więcej