Genueńskie pesto z bazylii (alla genovese)
Co dwa lata powiększa nam się rodzina – w 2009 roku poznałam mojego Małża, w 2011 na świat przyszedł Człowiek Wyżerka i w drugie jego urodziny wykluła się Panna Grymaśna. Od początku 2015 roku nosiło...
Co dwa lata powiększa nam się rodzina – w 2009 roku poznałam mojego Małża, w 2011 na świat przyszedł Człowiek Wyżerka i w drugie jego urodziny wykluła się Panna Grymaśna. Od początku 2015 roku nosiło...
Takie spaghetti dość często przygotowywałam już w akademickich czasach, przeważnie na początku miesiąca, kiedy miałam jeszcze jakieś pieniądze, które można było roztrwonić na „wykwintne” jedzenie. Później żyłam na pasztetowej, zupkach chińskich* i kaszy gryczanej z...
Wieczorami nadrabiamy z Małżem filmowe zaległości i przez 2-3 dni pod rząd oglądamy jeden film. Nie, nie oglądamy go trzy razy. Oglądamy go na raty, bo gdzieś w połowie się zagadamy albo boleśnie ząbkująca Panna...
Fascynuje mnie mechanizm przywoływania wspomnień i analizowanie ciągów skojarzeń. Czasem, gdy złapię się na jakiejś ciekawej refleksji, lubię zatrzymać się na chwilę i spróbować odtworzyć tok myślenia – która z kostek myślowego domina runęła jako...
Wprowadziłam w naszym domu zasadę, że mięso – obojętnie: drobiowe, wieprzowe czy wołowe – pojawia się na naszych talerzach maksymalnie dwa razy w tygodniu, co najmniej dwukrotnie jadamy ryby (czyli nie tylko zwyczajowo w piątek),...
To mój ulubiony dressing do sałaty: słodko-kwaśny, lekko pikantny dzięki czosnkowi i musztardzie. Najczęściej przygotowuję go z domowej roboty majowym miodkiem z mniszka lekarskiego, ale doskonale smakuje także z innymi miodami. Czasem, zazwyczaj podczas wieczornych...
Hummus kojarzy mi się z jedną z większych kulinarnych wpadek. Kilka ładnych lat temu, po powrocie z wakacji w Heidelbergu, chciałam pokazać Rodzicom, czego się nauczyłam z kuchni innych kultur. Padło właśnie na hummus, który...
Za każdym razem, gdy obieram buraki i walczę z poplamionymi palcami (bo od kiedy mam wszędobylskie Szkodniki, wszystkie rękawice, które da się nadmuchać, pełnią inną rolę niż im przeznaczona), przypomina mi się, jak mój Brat...
Pesto to mistrzostwo świata – można je zrobić niemal ze wszystkiego, pasuje niemal do wszystkiego i smakuje niemal każdemu. Grunt to mieć jakieś warzywa, zioła, twardy i wyrazisty w smaku ser oraz pestki i orzechy....
Jest coś takiego w kapuście, że jej połączenie z mięsem mnie obezwładnia. Kawałek kapusty w gotującym się rosole genialnie podbija jego smak – powoduje, że wszystkie nuty mięsności kusząco się uwypuklają, tradycyjne gołąbki sprawiają, że...
Więcej