Kobieta Wszechjedząca smaczna strona życia
Jest mi bardzo miło, że zaczynacie zgłaszać się do mnie z pytaniami odnośnie metod pieczenia chleba. Mam w planach przygotować podsumowanie moich dotychczasowych doświadczeń w tej dziedzinie. Myślę, że taki wpis będzie bardzo pomocny dla...
Kolejna wariacja na temat szalenie popularnych ostatnio pancakes. Do ich zrobienia użyłam resztkę mleka kokosowego (stare, dobre sprzątanie lodówki z wszelakich „końcówek”). Z kanonicznego przepisu, z którego korzystam przy robieniu tych placków, usunęłam cukier wanilinowy,...
Pierwszy raz zetknęłam się z ciastem marchewkowym kilka lat temu w Heidelbergu. Było to dla mnie niesamowite odkrycie – warzywo jako deser. Z czasem wypracowałam kilka własnych receptur i stwierdziłam, że świetnie nadaje się na...
Gar tej zupy z podanych proporcji będzie zaspakajał wasze głody przez dwa a nawet trzy dni (ale musowo znajdźcie dla niej miejsce w lodówce albo na balkonie). No chyba, że jest Was więcej niż para...
Zdecydowanie nie jest to propozycja na szybkie śniadanie, kiedy w jednej ręce trzymacie jeszcze szczoteczkę do zębów a drugą zbieracie na ostatnią chwilę swoje manatki, bo spieszycie się do pracy/szkoły. W takich chwilach pewnie nawet...
Oglądaliście film „Czarodziej z Harlemu” z 1988? Jest tam przepiękna, kultowa scena z PRL-owską stołówką, bigosem i kapuśniakiem. Jeśli nie kojarzycie, obejrzyjcie to -> klik. Przy tworzeniu tego kapuśniaku zainspirowałam się moją ulubioną „Kuchnią polską”...
Kiedyś bulwersowałam się tym, że nagminne jest dodawanie sobie (czy swoim potrawom) splendoru za pomocą „wypierdzianych” obcojęzycznych nazw. Bo przecież wiele z nich ma bardzo adekwatne rodzime odpowiedniki. Na przykład ten krem cytrynowy, który wszyscy...
Dyniowego szaleństwa ciąg dalszy. Przyszła pora na kopytka. I tutaj muszę stwierdzić, że jestem tradycjonalistą – wolę te z zrobione z samych pyrów. Po nocy sylwestrowej nie mam specjalnie sił na wymyślanie jakichś skrzących się...
Od października (a może nawet od września?) w naszym przedpokoju mieszkała wielka dynia. Już dawno planowałam ją „zakatrupić”, obiecywałam sobie, że się za nią wezmę w „następny weekend”, ale skoro nic się z nią nie...
W wielu domach ogłoszono akcję „zjedz to, bo szkoda wyrzucić” – u nas w tym roku nie, bo święta spędzaliśmy na występach gościnnych. Co prawda dostaliśmy masę wałówki, ale darczyńcy postanowili nam osłodzić rozłąkę, zasypując...