Kobieta Wszechjedząca smaczna strona życia
Długi majowy weekend upłynął nam na rozjazdach. Tam, gdzie byliśmy, aura nie sprzyjała ani grillowaniu, ani pieszym wycieczkom. Z racji swojego odmiennego stanu nie mogę nawet powiedzieć, że pogoda była barowa. Nic tylko siedzieć i...
Skoro dzisiaj jest piątek, dzień tradycyjnie bezmięsny, wypadałoby w końcu podać na blogu przepis na rybę. Pogoda jest zachwycająca, zatem nie chciało mi się wystawać w kuchni godzinami i pilnować, co się dzieje w garnkach....
Dziczyzna kojarzy mi się z promotorem mojej pracy magisterskiej. Był on (w sumie nadal jest) zapalonym myśliwym i specjalistą w zakresie motywów zwierzęcych w literaturze polskiej od średniowiecza aż po dzień dzisiejszy. Znany był również...
Dzisiejszego ranka nie obudziło nas słońce tylko natrętnie dzwoniący budzik. W sumie alarm w telefonie komórkowym. Czy ktoś jeszcze jest w ogóle posiadaczem budzika? Przedpołudnie upłynęło na nerwowym wyczekiwaniu na zakręcenie kurka z deszczem. Wystarczyło...
Kiedyś, jako studentka jeszcze, postanowiłam sprawić przyjemność mojemu Ojcu i przygotować pstrąga inaczej niż zazwyczaj robiła to Mama. Upiekłam go w folii z różnymi dodatkami, nie pamiętam już jakimi – zresztą nieistotne. Zaskoczyła mnie jego...
Ten sernik „rozwalił mi system” dwa razy. Pierwszy raz, kiedy go jadłam (zrobiła go moja Mama). Wcześniej nie przepadałam za sernikami, a od tego nie mogłam się oderwać (Człowiek Wyżerka też, co widać również na załączonym...
Jak już wspominałam, jutro rano jedziemy do moich Rodziców, więc dzisiaj cały dzień spędziłam przy piekarniku. Oprócz poniższego mazurka upiekłam jeszcze raz babkę makowo-migdałową i muślinową babkę z bakaliami. Mój Pan i Władca, który postanowił...
Wielkanoc w tym roku ma być zimniejsza od Bożego Narodzenia! Zgroza! Jutro wyjeżdżam z Człowiekiem Wyżerką i Panną Grymaśną do moich Rodziców. W Kotlinie Kłodzkiej zapowiadają się białe święta. Mam nadzieję, że przystopuje to nieco zapędy...
W ramach wstępu do obiecanego przepisu na żurek sypnę garścią truizmów w rodzaju, że jest to najsmaczniejsza zupa na świecie, bo doprawiona satysfakcją z samodzielnego przygotowania zakwasu i że Wasza druga połówka z pewnością spojrzy...
Dzisiaj jest ostatni moment, aby nastawić zakwas na żurek i zrobić test, czy faktycznie domowy jest o niebo lepszy od każdego kupnego. Jeśli Wam posmakuje, to w czwartek możecie powtórzyć proces, by w niedzielę ugotować...