Piernik z powidłami
Z ręką na sercu oświadczam, że miałam szczerą chęć upiec na te święta sławny piernik staropolski. Pogodę w tym roku mamy taką, że nawet nie musiałabym dla niego mościć miejsca w lodówce (to ciasto przed...
Z ręką na sercu oświadczam, że miałam szczerą chęć upiec na te święta sławny piernik staropolski. Pogodę w tym roku mamy taką, że nawet nie musiałabym dla niego mościć miejsca w lodówce (to ciasto przed...
Kilka tygodni temu wspominałam, że w mojej okolicy znajduje się sklep z regionalną, ekologiczną – a co za tym idzie zdrową – żywnością. Zachwyciły mnie zakupione tam parówki, które nie mają nic wspólnego z tym...
Wczoraj powitałam na fanpejdżu tego bloga 300. fana (pozdrawiam!), ale dzisiaj okazało się, że ktoś odszedł z tego zacnego grona, więc jednak nie przekroczyliśmy razem kolejnej setki. Z tej okazji zaczęłam sobie robić małe podsumowanie...
Dżizas, ale gorąco w tym Wrocławiu. Patelnia normalnie. A jak już jesteśmy przy patelni, to jakiś czas temu zrobiłam na obiad takie naleśniki, jak widać na zdjęciach poniżej. Czasami, kiedy z upału mózg odmawia posłuszeństwa...
Nie da się ukryć, że lubię kaloryczną kuchnię – bez śmietany i masła nie mogłabym normalnie funkcjonować. Eh… chyba będę musiała pomyśleć o zmniejszeniu porcji przy jednoczesnym zwiększeniu aktywności fizycznej (a mój Pan i Władca...
Ten sernik „rozwalił mi system” dwa razy. Pierwszy raz, kiedy go jadłam (zrobiła go moja Mama). Wcześniej nie przepadałam za sernikami, a od tego nie mogłam się oderwać (Człowiek Wyżerka też, co widać również na załączonym...
Wielkanoc w tym roku ma być zimniejsza od Bożego Narodzenia! Zgroza! Jutro wyjeżdżam z Człowiekiem Wyżerką i Panną Grymaśną do moich Rodziców. W Kotlinie Kłodzkiej zapowiadają się białe święta. Mam nadzieję, że przystopuje to nieco zapędy...
Nie będę się rozwodziła na temat tego lodowatego białego paskudztwa, które chyba wszyscy mamy na parapetach, chodnikach, trawnikach i powyżej uszu. Powiem tylko, że mnie to ohydztwo zainspirowało do upieczenia wielkanocnej baby – tak w...
Racuchy to dla wielu osób smak dzieciństwa – dla mnie też 😉 Uwielbiam te klasyczne z jabłkami i z dodatkiem cynamonu – smakują trochę jak szarlotka, trochę jak pączki (z tymi ostatnimi pewnie mogą rywalizować,...
Prowadzenie bloga kulinarnego wyzwala w człowieku obsesyjną potrzebę robienia wszystkiego własnoręcznie. Nie do pomyślenia jest przecież, żebym serwowała tutaj coś z kupnym sosem czy innym gotowcem. Teraz padło na pączki. Robiłam je pierwszy raz samodzielnie...
Więcej