Zazwyczaj jestem dość sceptycznie nastawiona do konkursów kulinarnych, bo ostatnio kojarzą mi się głównie z żebrolajkami (że tak rzeknę: żenuła) i nie „zaszczycam” ich swoim udziałem. Dałam się jednak skusić sympatycznemu panu Łukaszowi, który zachęcił...
„Jednym z sekretów gotowania jest uświadomienie sobie, że trzeba wprowadzać poprawki, jeśli się da, lub pogodzić się z sytuacją, kiedy nie można nic zrobić.” Wszystkie gospodynie domowe powinny sobie to zdanie, wypowiedziane przez Julię, wyhaftować...
Patrząc z perspektywy czasu, nachodzi mnie refleksja, że kiedy byłam studentką, każdy dzień był dla mnie jak niedziela. Nie przemęczałam się specjalnie. Ogólnie rzecz biorąc robiłam tylko to, na co miałam ochotę, sporadycznie podejmowałam jakieś...
Strasznie długo mi zajęło zebranie się i umieszczenie tutaj przepisu na jedne z lepszych konfitur, które w tym roku usmażyłam. Miałam już go nie dodawać, bo wątpię, żeby ktoś jeszcze się bawił z tym owocem...
Imaginujecie sobie, że wytrzymałam z prowadzeniem bloga calusieńki rok? „Urodziny” wypadły wczoraj. Mam nadzieję, że do następnych nauczę się robić porządne torty. Dzisiaj, zamiast ciasta, proponuję kaczkę. Mój Dziadek ze strony Ojca mawiał, że kaczka...
Próbowaliście kiedyś zmiksować ugotowane ziemniaki? Nie? To nie próbujcie! Tak mi się przy okazji tych krokietów przypomniała wpadka, którą zaliczyłam, gdy przygotowywałam po raz pierwszy zupkę z ziemniaka dla kilkumiesięcznego Człowieka Wyżerki. Wrzuciłam wtedy do...
Moja Siostra ma fajnych Teściów, którzy spośród wielu niewątpliwych zalet mają też i taką, że są zapalonymi działkowiczami. Ten rok jest dla mnie wyjątkowo łaskawy jeśli chodzi o dary ziemi, które trafiają do mojej kuchni....
Rozmawiałam wczoraj z moją Rodzicielką o barszczu ukraińskim (takie mamy tematy wzniosłe). Padło z jej ust stwierdzenie, że ta zupa jest jak bigos, bo ma tyle wariantów, ile osobniczych upodobań. Fakt. W moim wydaniu wyszła...
Ostatnio jest mi trudno zmotywować się do działania. Nocne wstawanie do Wiecznie Głodnego Noworodka, przykrywanie walczącego z kołderką Człowieka Wyżerki, następnie walka o swoją kołdrę z Małżem… i tak przynajmniej ze trzy razy w ciągu nocy....
Kilka dni temu kupiłam sobie tłoczony na zimno olej z pestek słonecznika. Jestem nim zachwycona! Jego smak i zapach jest bardzo słonecznikowy, posmak dość długo utrzymuje się i, że tak to ujmę – rozwija się...