Ekspresłówka #25 Wieczorna niemożność
Trzyletnia Panna Grymaśna wciąż wierzy w magiczną moc pocałunku, który uzdrawia i przyspiesza gojenie. Któregoś wieczoru nie mogła zasnąć. Długo kręciła się w łóżku, stękała i kwękała. Przychodziłam do niej co pięć minut, żeby poprawić kołderkę i przypomnieć, że pora spać. W końcu się przyznała:
– Boli mnie brzuszek. – I od razu znalazła rozwiązanie. – Muszę go pocałować!
Zerwała się z łóżka, podjęła kilka energicznych prób zgięcia się w pół, po czym zrezygnowana stwierdziła:
– Mam za krótką szyję i za małą głowę, żeby się wyleczyć.

fot. pixabay.com
Dzieci są genialne
Ekstra:) Bystrzaka mała!
U nas to samo:)