Kategoria: Na słodko bez pieczenia
Ostatnio mój Pan i Władca kupił bardzo tanio kilogram daktyli. Dla mnie to kosmiczna ilość, bo 200-gramową paczkę zjadamy przez kilka dni (zamiast cukierków). Jak to jednak mówią mądre pszczoły – człowiek w promocji weźmie...
Kiedyś bulwersowałam się tym, że nagminne jest dodawanie sobie (czy swoim potrawom) splendoru za pomocą „wypierdzianych” obcojęzycznych nazw. Bo przecież wiele z nich ma bardzo adekwatne rodzime odpowiedniki. Na przykład ten krem cytrynowy, który wszyscy...
Skoro przepisów na tiramisu jest tysiąc trzysta sto czterysta, to nie wadzi, że dodam jeszcze jeden. To, że zastosowałam zamiast biszkoptów pierniczki, spowodowało, że deser ma – jak to mawia Gordon Ramsay – jeszcze bogatszy...
Wpadłam w obsesję robienia różnych smakołyków samodzielnie w ramach emancypowania się od wszelakich E, utwardzaczy, konserwantów, stabilizatorów itp. (zadyszki można dostać od wymieniania wszystkiego tego, co wkłada się w każde gotowe jedzenie). Nie oznacza to,...