Kategoria: Na słodko bez pieczenia
Od dłuższego czasu marudziłam mojemu Małżowi, że zatopiona po czubek głowy w macierzyństwie towarzysko porastam kurzem, mchem i pajęczyną; że kontaktuję się ze światem głównie przez fejsbuka, spotkania zaliczam sporadycznie z wąskim gronem przyjaciół albo...
Na studiach w ramach kursu pedagogicznego miałam zajęcia z emisji głosu. Dowiedziałam się na nich między innymi, że w trosce o struny głosowe należy często jeść kisiel. Nauczycielką nie zostałam, ale praca, którą podjęłam, wymagała...
Już od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie zastosowanie pomidorków koktajlowych w deserze. Przecież biorąc pod uwagę botanikę, to pomidor jest owocem (a dokładnie jagodą). W sezonie, kiedy pomidory są słodkie i pachnące, mogę jeść...
Jutro Dzień Kobiet. W sobotę na ulicach zaroi się od mężczyzn z tulipanami albo goździkami. Może zanim wyjdą z domów, przygotują swoim paniom na śniadanie tosty francuskie? To danie przy minimalnym nakładzie pracy daje maksymalny...
Za każdym razem, kiedy wyrabiam ciasto drożdżowe, przypomina mi się, jak robiłam to pierwszy raz. Miałam wtedy około 12 lat, były ferie zimowe. Mama z dwójką mojego rodzeństwa pojechała na kilka dni odwiedzić rodzinkę, a...
Zbliżam się powoli do trzydziestki i liczby zaczynają we mnie wzbudzać popłoch. Jakoś dziwnie się czuję, gdy chcę napisać, że swoje pierwsze oponki z sera twarogowego robiłam dwadzieścia lat temu. No może nie ja robiłam,...
Od poniedziałku trwa karnawał, czyli jeśli chodzi o słodkości – czas chrustów (faworków), pączków i róż karnawałowych. Byłam ciekawa, jak robiło się faworki niemal sto lat temu, więc ponownie sięgnęłam do książki „Jak gotować” Marii...
Wczoraj powitałam na fanpejdżu tego bloga 300. fana (pozdrawiam!), ale dzisiaj okazało się, że ktoś odszedł z tego zacnego grona, więc jednak nie przekroczyliśmy razem kolejnej setki. Z tej okazji zaczęłam sobie robić małe podsumowanie...
Jak się ma Głodzillę na stanie, to czasem się cierpi na rozpaczliwy deficyt czasu, energii a nawet pomysłowości własnej 😛 W tym momencie z pomocą przybył mi najnowszy „Poradnik Domowy”, w którym odnalazłam „przepis” na...
Prowadzenie bloga kulinarnego wyzwala w człowieku obsesyjną potrzebę robienia wszystkiego własnoręcznie. Nie do pomyślenia jest przecież, żebym serwowała tutaj coś z kupnym sosem czy innym gotowcem. Teraz padło na pączki. Robiłam je pierwszy raz samodzielnie...