Korzenna przyprawa do piernika


Może Ci się również spodoba

15 komentarzy

  1. No to już znasz kogoś takiego 😛 Nic w żołądku nie ściska i nie ogarnia mnie radość oczekiwania – chyba że na wiosnę…
    Twoja przyprawa wygląda tak cudownie, że mam ochotę wąchać monitor, żeby poczuć choć odrobinę tego korzennego aromatu, który uwielbiam! <3

  2. A mi jakoś kompletnie się jeszcze świąteczne przygotowania nie udzieliły. Choć lubię święta! Oczywiście zamierzałam robić taką przyprawę. I piernik też. Ale chyb,a jak co roku, jestem w proszku (w przeciwieństwie do przypraw 🙂

  3. Beata pisze:

    Kobiety ogarnijcie, że się !!!!!! Co to za przepis na przyprawę jak nigdzie nie spotkałam się ile jej trzeba dać do 1 kg mąki !
    Co z tego ,że sobie namieszam ? ile mam jej dodać ?

    • Agata pisze:

      Beato, z przyprawami jest jak z wykrzyknikami. Stosuje się je z wyczuciem i umiarem. Jedni lubią bardziej przyprawić, inni mniej. Ja całą przyprawę, którą uzyskałam z tego przepisu zużyłam do piernika staropolskiego przygotowanego z kilograma mąki. Jeśli moj przepis Ci nie odpowiada, w internecie jest wiele innych, które mogą Ci się spodobać.

  4. ela pisze:

    Ponoć nie każdy posiada dar czytania ze zrozumieniem, i stąd to zamieszanie wokół “piernika staropolskiego”…… Przepis jest klarowny jak niedzielny rosół, ale nie każdy to widzi. Agata, mój piernik a właściwie ciasto dojrzewa, niczym jesienne jabłka w sadzie.Przyprawę wykonałam sama…. Zapach roznosił się po całym domu. Pozdrawiam grudniowo :).Na pewno zajrzę to jeszcze przed świętami 🙂

    • Agata pisze:

      Faktycznie, też zaobserwowałam, że nie każdy wyćwiczył tę umiejętność. Jakoś muszę z tym żyć 🙂
      Mam nadzieję, że Twój piernik okaże się należycie pierny. Mój też się kokosi w lodówce i za każdym razem, jak do niej zaglądam, staram się go nie podszczypywać 😉 Serdeczności!

      • ela pisze:

        Każdemu może się zdarzyć gorszy dzień, ale grzeczność obowiązuje i można przecież zapytać_dopytać a nie od razu krzyczeć…….Agato, nie byłabym sobą gdybym nie podskubywała ciasta, jakiegokolwiek 🙂 Poza tym przyznam Ci się, że miałam już napieczona górę kruchych ciastek -pomagała mi starsza wnuczka, miałam ale już się rozeszły i szczerze mówiąc cieszy mnie to. Pozdrawiam z Doliny_Grabowej.

  5. Marek pisze:

    Właśnie skończyłem tę przyprawę. Mam wrażenie, że to najlepsza przyprawa, jaką wynalazła ludzkość. Aromatem zabiła pieczeń, jaką akurat robiła żona 😉 Jednak… w kuchni mam duszę aptekarską. Trochę mi brakuje ilości podanej w gramach już po zmieleniu danej przyprawy. W pięciu przypadkach jest. W pięciu nie ma. Dałoby się to uzupełnić?
    Tak czy owak… serdecznie dziękuję i pozdrawiam 🙂

    • Agata pisze:

      Marku, też uważam, że mieszanka piernikowa to jedno z największych osiągnięć ludzkości 🙂 Pochyliłam się nad Twoją prośbą i uzupełniłam gramaturę. Pozdrawiam ciepło i piernie! 🙂

  6. figa pisze:

    W tym roku zrobię po raz pierwszy przyprawę bo dr Oetker mnie oszukał cukrem trzcinowym. Tego się nie spodziewałam i jestem zła. Jeśli dobry producent porywa się na takie rzeczy to czego wymagać od reszty?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

banner